Trzy sukienki z supełkiem

Długo zabierałam się za uszycie pierwszej sukienki z tego modelu. Bardzo podobał mi się superł, ale moja wyobraźnia nie ogarniała totalnie, jak do uszyć. Postanowiłam zatem zrobić odszycie próbne, a dzięki instrukcji rysunkowej przy wykroju supeł okazał się nie taki straszny. Odszycie próbne tak mi się spodobało, że zostało w mojej garderobie – to granatowa wersja sukienki.

Później przyszedł czas na docelowy model – sukienka w kwiatki. Tu na podstawie odszycia próbnego wprowadziłam pewne modyfikacje. Zrezygnowałam ze szwu na plecach oraz wydłużyłam rękawy. Dzięki braku szwu na tyle sukienkę można nosić dwustronnie – mocniej wycięłam podkrój tyłu i sukienka zarówno z supłem z przody, jak i z tyłu wygląda genialnie.

Trzecia wersja tego wykroju to tzw. mała czarna. Do tej pory nie miałam za wiele czarnych ubrań w swojej szafie – nie jestem miłośniczką czerni. Dotychczas “małe czarne” zastępowałam “małymi granatowymi”. Dorosłam jednak do sukienki w czarnym kolorze – i tak powstała kolejna odsłona sukienki z supłem, którą również można nosić dwojako.

W każdej wersji sukienki skróciłam względem wykroju o kilkanaście centymetrów – oryginalna długość była dla mnie niekorzystna, dlatego postawiłam na klasyczną sukienkę do kolana.


Wykrój: model 118 Burda 3/2020

Materiały:

Granatowa sukienka: Dzianina, jersey

Kwiecista i czarna sukienka: dresówka modalna, Eveselection